środa, 22 października 2014

Dynie nie tylko na Halloween


Nie jestem fanką zjawiska, jakim jest Halloween, ale niewątpliwie podobają mi się dynie jako ozdoba wnętrza w klimacie jesieni. 
Jednak mieszkając w mieszkaniu, nie wyobrażam sobie stawiania gigantycznych pomarańczowych kul po kątach ;) Dlatego też mój wybór co roku pada na dynie ozdobne, które niewątpliwie bardziej przyciągają wzrok kształtami, kolorami, strukturami. Całą torbę różnorodnych dyniowatych kulek przytaszczyłam do mieszkania już ponad miesiąc temu. Rozstawiłam je w różnych kombinacjach i w różnych pomieszczeniach. Posłużyły mi one także do stworzenia wieńca, który możecie zobaczyć TU. Oczywiście co chwile mam inny pomysł na dyniowate dekoracje, więc zmieniały dyńki swoje położenie już kilkakrotnie.

Dzisiaj chce wam pokazać, jak można stworzyć bardzo łatwo i szybko lampiony z takich właśnie dyń ozdobnych. Może i lampiony to trochę wygórowane słowo, bardziej dekoracyjne świeczniki. Jest to doskonała dekoracja i to nie tylko z racji zbliżającego się Halloween.



 Kolorowe dynie przekrawamy na pół i wydrążamy środki (ja użyłam łyżeczki do melona). Należy wybierać dynie już wysuszone, mało soczyste i starać się pozbyć jak największej ilości miąższu. Takie dynie dłużej nam postoją choć i tak należy się liczyć z tym, że dekoracja nie jest zbyt trwała (dynie szybko się psują po rozcięciu). Dynie spokojnie postoją nawet nie całkiem wydrążone dwa dni plus dwa wieczory palenia. Więc na halloweenowy wieczór w sam raz. Jak ktoś ma takie zapasy dyń jak ja, może spokojnie zmieniać dekorację co dwa dni i mieć za każdym razem inne kształty i kolory świeczników. Można się także pokusić o konserwowanie dyniowatych lampionów. Kilka sposobów (choć są to sposoby dla dużych dyń) jest omówionych TU.


W wersji dyniowych świeczników z kapeluszami potrzebne nam będą dodatkowo wykałaczki. W połówce dyni osadzamy w skórce minimum cztery połówki wykałaczek i po ulokowaniu podgrzewacza w środku, nabijamy kapelusik na wykałaczki czyli drugą połówkę dyni.

Świeczniki można ułożyć na dekoracyjnym talerzu bądź koszyku. Ja obsypałam je dodatkowo kamyczkami oraz dodałam kilka muchomorków. Poniżej jeszcze kilka fotek mojej dekoracji w całości ;)





A wy obchodzicie Halloween? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Pozdrawiam Was ciepło i zapraszam was także na mój Fan Page :)

12 komentarzy :

  1. Mam podobne podejście, podobają mi się ozdoby i mroczna atmosfera choć nie uważam tego zwyczaju za coś szczególnego. Uwielbiam właśnie ten styl w całym tym dniu, te straszne dynie, zombie i inne potwory. Super wyszła Ci ta ozdoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się w sumie tylko dynie podobają w tym klimacie. Ale to się zmienić jak moje dziecko podrośnie ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Piękne, ale dlaczego moje pleśnieją, a Twoje są takie piękne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, tak jak pisałam w poście - moje też wytrzymały tylko dwa dni niestety. Ja już rozcinałam klika dyń i układałam na nowo. Można pobawić się o konserwację dyń, zerknij na link, który podałam.
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. Już myślałam, że ja coś robię źle. Nawet ją wypalałam jednak to nic nie pomogło. Teraz wiem, że trzeba się napracować, by efekt był kilkunastodniowy

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. A i owszem, ale nie z dyń ozdobnych :P

      Usuń
  4. ja nie obchodzę halloween, bo to nie jest "nasze" święto i wogóle mi się nie podoba. ale lubię dynie - i jako ozdoby i jako jedzonko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny klimacik, ładnie wykorzystałaś te dynie!!!

    Ściskam i dziękuję za udział w linkowym party!
    Karolina z Żyj Kochaj Twórz

    OdpowiedzUsuń
  6. suuper dekoracje:)! ja tez nie obchodze halloween, nie cierpie tego calego mrocznego klimatu, a zakrwawione paluchy-ciastka napawaja mnie wrec wstretem, ale za to uwielbiam dynie:), zarowno ozodoby z tego warzywa, jak dania: sernik dyniowy, zupa dyniowa z mlekiem kokosowym, i imbirem:), a jutro chyba pokusze sie o kawe Inke z puree dyni:), buziaki przeogromne:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam właśnie dynie pod każdą postacią. Żałuję, że w tym roku coś niewiele potraw dyniowych przetestowałam. Mam nadzieję, że jeszcze co nie co uda mi się wykorzystać sezon dyniowy.Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. zrob sobie kawe dyniowo-piernikowa:)! jest naprawde przepyszna:)!

      Usuń

Witam Cię na moim blogu ;) Jak Ci się tutaj podoba, zostań na dłużej. Cieszy mnie także każde słowo, jakie zostawiasz po sobie w komentarzu.
Dziękuję!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka